Małgorzata Czyńska - Piękno samo pchało się w oczy 2007

Przede wszystkim kolor. Dla Darka Pali to priorytet, punkt wyjścia w myśleniu o obrazie, w malowaniu. Forma i stylistyka jego prac ciągle się zmienia – od komiksowych scenek przeszedł do prostoty pojedynczych motywów, od wielości ornamentów do syntezy, od rozbudowanej fabuły do skupienia, wręcz kontemplacji skromnej martwej natury. Jedno pozostaje niezmienne: nadrzędna rola koloru.

Pomimo tych zmian i poszukiwań Pala ma swój styl, rozpoznawalny już od lat, lubiany i przez młodych ludzi i przez wytrawnych kolekcjonerów sztuki. Z jednej strony jest przecież malarzem bardzo wyraźnie osadzonym w określonej kulturze, w nurcie krakowskiego koloryzmu (studia na tutejszej Akademii Sztuk Pięknych zobowiązują), z drugiej – nauki profesorów bez sentymentów przetworzył na swój sposób. Tradycje malarstwa kapistów łączył z secesyjną linią i nostalgią a la Wojtkiewicz, co nie przeszkadzało mu malować brawurowych scenek z klubowego życia Warszawy lat 90., czym zdobył sobie wielką popularność. Giętka linia i mocny kolor - te obrazy są aż gęste od postaci, przedmiotów, ornamentów – szlaczków, zygzaków, są jak powiew optymizmu i obietnica beztroski, bo jak twierdził Pala w tytule jednego obrazu „Piękno samo pchało się w oczy”. Jak wytrawny narrator opowiadał na płótnach historie o młodych – gniewnych maklerach, biznesmanach i gangsterach, kawiarnianych posiadówach, i lądowaniu w łóżku. Zabawne tytuły, jak „Nerwowe kawy pod miastem”, „Pagerowe szaleństwo” czy „Klasyczna wpadka” stanowiły kpiarski komentarz do obrazów. Pala okazał się wnikliwym obserwatorem życia towarzyskiego, relacji miedzy ludźmi, jego obrazy to wręcz portret drapieżnej dekady.

Z czasem warstwa fabularna obrazów uległa stonowaniu. Znikają elementy opisowości na rzecz zwięzłości konstrukcji form. Bajki i historyjki zastępuje skromna martwa natura czy pozbawiony anegdoty portret. Pala dostrzega urodę pojedynczego wazonu na jednolitym tle. W serii „Ręczników” płaskość i dekoracyjność obrazu określa za pomocą pasiastych, kolorowych prześcieradeł kąpielowych. W „Akwariach” idzie jeszcze dalej – eksperymentuje z plamą barwną, światłem odbitym od gęstej faktury farby, doprowadza motyw niemal do abstrakcji, dematerializuje przedmiot.

Niezależnie od motywu, Pala buduje swoje kompozycje przez silne zestawienia czystych kolorów, a świat ukazany na płótnie jest tylko pozornie realny. Obraz, motyw, egzystują wyłącznie w sensie malarskim, w układzie partii barwnych; tutaj tematem wyodrębnionym i wyłącznym konstruktorem przestrzeni jest zawsze kolor. Każdy obraz Darka Pali, to „mały świat, który musi sam sobie wystarczyć” i dowód na atrakcyjność malarstwa tworzonego dla zmysłowej przyjemności patrzenia. „Malarstwo nie umarło – pisze Adam Myjak - Mimo że wielu nawiedzonych krytyków czy >awangardowych twórców< i w przeszłości, i obecnie ten koniec ogłasza. Dzisiaj w zalewie niezrozumiałych działań twórców, pełnych bełkotu, agresji i wynaturzeń, właśnie fundamentalne pojęcia jakie niesie malarstwo są często dla wielu jedyną nadzieją i wiarą w sens sztuki. W momentach, kiedy jesteśmy zmęczeni tak zwana nowoczesnością rodzi się w nas pragnienie powrotu do obrazu, jego formy i koloru, do zanurzenia się w jego świat”.