Piotr Głowacki - Malarskie święto życia - 2007

Albo „Poetyckie, barwne kosmosy”, również tak można by zatytułować próbę interpretacji malarstwa Darka Pali.

Oglądane obrazy na drewnie, płótnie czy papierze robią imponujące wrażenie. Głównie zmysłem twórczym z dynamicznym rozmachem oddającym wizualne wrażenia. Artysta destyluje je. Wybiera do artystycznego zapisu te, które go najbardziej pociągają. Są to frapujące – szczególnie mu bliskie emocjonalnie – utrwalające się w jego jaźni charakterystyczne spostrzeżenia.

Malarstwo na drewnie realizowane przez DP jest nową jakością. Dzięki tak wyzyskiwanej technologii uzyskuje on intrygujące właściwości walorów wizualnych. W sposób odkrywczy, zapisują one w indywidualnie kreowanym malarskim języku zachwyt lotem ptaka, niebem, szerzej istotą natury – życiem jej form. W sposób wymowny i sugestywny oddana jest tutaj - panteistycznie rozumiana - liryczna strona stworzenia. Malarstwo to jest procesem rafinowania i sublimacji. Prowadzi to do upraszczania świata do poziomu jakiejś zasadniczej harmonii elementów, medium pigmentu i kształtu.

Stąd w malarstwie na drewnie widzimy - sprowadzone do gry wartości malarskich - dalekie ślady wziętego z natury pierwowzoru, które teraz zdają się układać w pierwotną, niezbywalną i wieczną zasadę obrazu i rzeczywistości. Niczym obserwowane fenomeny światła, kiedy lśni na powierzchni wody lub w rozdygotanym ciepłem powietrzu topi wszystko w jedną warstwę sensualnych doznań.

Wydaje się, że powód malowania u DP jest wyjątkowo klarowny. Jest nim wrażliwość i potrzeba oddania sensualnej radości. Wyraża też afirmatywną relację wobec świata.

Od strony formalnej jest to nowo-modernistyczna wersja abstrakcji. Nie jest ona wolna od znaczeń mitologicznych i ma bardzo silny i jednocześnie podniosły nastrój.

Podobnie cykl „Waz” manifestuje tendencję DP do syntetyzującego wyrazu uproszczenia. Pojawia się w nim element pewnego hieratyzmu sztuki, typowego dla całości jej przebiegu.

Zmieniły się najbardziej typowe dla DP sceny figuralne. Aktualne obrazy tego cyklu dalej posiadają rozbudowane sytuacje partnersko-towarzyskie. Przedstawiane najczęściej w momentach relaksu czy konwersacji ich dramatis personae są obdarzone wieloznaczną grą znaczeń i aurą - wytwarzanego w ten sposób - niepokojącego kontekstu. Przy czym ikony obecne uległy abstrahującej je geometryzacji.

Oglądając najnowsze dzieła malarskie DP automatycznie strawestowałem w myśli słowa sutry „Pustka jest formą, forma jest pustką” na „Kolor jest formą, forma jest kolorem.” Chyba dlatego, że malarz ten tworzy w sposób zdeterminowany jednorodny hymn wyrafinowanej przyjemności bycia, które skupia się zawsze na pozytywnych aspektach chwili i każe jej przybrać jedną z niezliczonych odmian piękna, także malarskiego.